|
Blog > Komentarze do wpisu
Wdechy w Warsie
Kino Wars doskonale się sprawdziło. To miejsce niezaprzeczalnie ma klimat. Było ciasno, ale z szatniami chyba daliśmy radę;)
Koncerty super się udały. Biff - pełna profeska, nawet Czesław Mozil podrygiwał pod sceną, śpiewając razem z nimi. Jessie Evans - niesamowita wariatka w obcisłym kostiumie i dwójką egzotycznych perkusistów. Śpiewała, grała na saksofonie, wiła się jak kobieta-guma, co chwila zeskakiwała ze sceny robiąc szaloną rundkę między widzami. I życzyła powodzenia wszystkim nominowanym do nagrody. No i nasza niespodzianka - White Lies. Trochę się obawialiśmy, że tych koncetrów i przerw między nimi będzie za dużo, ale jak tu nie skorzystać z takiej możliwości. Chłopcy zagrali 3 kawałki. I to jak zagrali! Naprawdę są świetni. To był ich pierwszy występ w Warszawie i od razu tak gorące przyjęcie (dziś grają koncert w Stodole).
No a potem już wręczaliśmy nagrody. Były zaskoczenia, gorące aplauzy, buczenia i okrzyki: 'słaba nominacja!' (takiego dyskredytowania konkurencji akurat nie lubię, choć podoba mi się ta swobodna atmosfera naszych nagród i to, że otwarci jesteśmy na wszelkie spontany i niespodzianki). Słabe było też niestety to, że pani Ewa Czeszejko-Sochacka wyszła na scenę razem z kuratorami z Muzeum Sztuki Nowoczesnej po nominację dla Warszawy w budowie. Bo te nagrody jednak nie są dla urzędników.
Szczególnie widoczny podczas tej części wieczoru był Macio Moretti, wielu Maciów Morettich. A konkretnie jego przyjaciół i fanów, którzy stawili się na scenie w maskach z jego podobizną. 'Który z was to prawdziwy Macio?' - zapytał Roman Pawłowski, wręczając nominację. W odpowiedzi zobaczył las rąk. Gdy Maciek Nowak zawiesił głos przed ogłoszeniem, kogo wybraliśmy w Człowiekiem Roku, z publiczności usłyszał krzyk: Maciooooo Moretti!, a w górę posypało się confetti. - Chcielibyśmy dać Maciowi, ale daliśmy Pawłowi Althamerowi - ogłosił wreszcie. Maciek Nowak był prawdziwie zaskoczony nagrodą dla Warszawskich Spotkań Teatralnych (nie było go podczas naszych obrad jury i udało nam się utrzymać przed nim werdykt w tajemnicy aż do samego końca). Bardzo się ucieszył i długo nas potem wyściskiwał. Borek, który przemawiał w imieniu załogi zwycięskiego Powiększenia, też autentycznie się wzruszył. A nam się to udzieliło, bo pokazało, że nasza publiczność jeszcze nie tak całkiem jest zblazowana, cyniczna i na 'nie' do Wdech.
Rozglądając się po Warsie miałam ogromną przyjemność widzieć tylu fajnych ludzi kultury, których lubimy i cenimy: Magdalenę Cielecką, Marię Peszek, Romana Gutka, Maćka Jakubczyka, który dostał od przyjacół Wdechę extra, Łukasza Gorczycę, Oskara Dawickiego, Agnieszkę Kurant, kuratorów z Muzeum Sztuki Nowoczesnej, z Centrum Sztuki Współczesnej, Zuzę Ziomecką z Norbullem, Pawła Szamburskiego, Krzyśka Gałkowskiego, Nicolasa Grospierre'a, Grześka Lewandowskiego, ekipę Towarzystwa Inicjatyw Twórczych 'ę', Joannę Warszę, Rene Wawrzkiewicza, Michała Fogga, Agnieszkę Szydłowską i Michała Nogasia z Trójki, Martę Zasępę, Kubę Dąbrowskiego, Agatę Bogacką, Ankę Czarnotę, Magdę Bielesz, Katarzynę Sawko z InfoPragi i Łucję Mikołajczuk z hostelu Oki Doki. Długo by wymieniać... To co? Widzimy się za rok (może zmienimy nieco zasady plebiscytu publiczności, żeby nie zawężać wam wyboru tylko do zaproponowanych przez nas nominacji)? Więcej o Wdechach w Warsie czytajcie tu... Foto: Alina Gajdamowicz i Filip Klimaszewski A tu galerie zdjęć Michała Murawskiego: z wręczania nagród oraz z występów White Lies i Jessie Evans i Biff Specjalne podziękowania dla Tomka Dubiela za udostępnienie nam zdjęć Macia Morettiego do wizualizacji niedziela, 07 lutego 2010, kovalesku
|
|
polecam, moe chwile sie zastanowisz zanim zaczniesz pisac kolejna notke