Blog > Komentarze do wpisu

Second Life Kopika

Ciocię Agnieszkę aż dziś głowa rozbolała od nadmiaru wrażeń, gdy z artystą Piotrem Kopikiem udała się na swoją pierwszą wycieczkę po światach Second Life.


Z Kopikiem spotkałam się na jego wystawie w Galerii 2.0 na strychu Akademii Sztuk Pięknych, gdzie pokazuje m.in. swój aktualny projekt z Second Life „Big Psomm 2”. No mówię wam, jeszcze tego do końca nie rozpracowałam, ale postaram się w kilku słowach opowiedzieć, co udało mi się z tego zrozumieć:)

Kopik jest pierwszym znanym mi warszawskim artystą, który ma pracownię w wirtualnej rzeczywistości Second Life. Tworzy własne avatary, budowle, zachęca do kreatywności.

Zaczął od tworzenia alternatywnych trójwymiarowych avatarów - psommów (nazwanych tak od tytułu cyklu „Psychosomatic Rebuilding”). Można było wcielić się w takiego psomma, nawigować nim, modyfikować go, zmienić na innego. Kopik pokazał je również w realu - na wystawie w galerii Witryna.


W projekcie Big Psomm 2, którego dokumentację oglądamy w Galerii 2.0, poszedł o krok dalej, bo żeby stworzyć tytułowego Big Psomma, potrzebne było w SL minimum kilkanaście osób. Każdy mógł stać się inną częścią ciała i wziąć udział w budowaniu tego dziwnego człekopodobnego organizmu. Konieczna była do tego współpraca uczestników zabawy i nieustający dialog między nimi. A Piotr Kopik ten wirtualny performence stymulował i obserwował.

Artyści podobno nie przepadają za Second Life. Za duża tu konkurencja, bo w zasadzie każdy może nazwać się artystą. Czy maluje dobre obrazy czy produkuje kiczowate trójwymiarowe kwiaty może zdobyć tak samo duże uznanie. Twórcy traktują więc tę wirtualną przestrzeń przeważnie marketingowo, jako szansę globalnej promocji. Organizują wystawy, zapraszają na wernisaże i aukcje. Kopika to nudzi, zabrał się więc za tworzenie - budowanie avatarów, konstruowanie budowli. I zdobył uznanie internetowych zajawkowiczów, którzy śledzą i doceniają to co robi. Zapraszany jest na wystawy i festiwale machinim do Stanów, nie mówiąc już o propozycjach artystycznych rezydencji w Second Life.

A tu, tak niezbyt a propos, ale fajne zdjęcie Bartka Bobkowskiego w naszym archiwum znalazłam - kolektywu szu szu (Kopik z lewej) podczas akcji w 2003 r. w okolicach galerii Laboratorium CSW.

Więcej o projektach Piotra Kopika w Second Life tutaj...

piątek, 19 lutego 2010, kovalesku

Polecane wpisy

  • Pięknej Warszawy nam życzę

  • Miasto wielkiego formatu?

    Fot. Bartek Bobkowski/Agencja Gazeta Kawałek po kawałku sprzedajemy nasze miasto. Można już zasłonić banerem dworzec, most, postawić dmuchaną reklamę przy stacj

  • Róbmy swoje

    Spotkałam się z niezwykle dynamicznym młodym człowiekiem z firmy Platige Image. Trochę, żeby poznać kulisy powstawania filmów promocyjnych i ponarzekać na urzęd

Gazeta.pl Warszawa

Gazeta.pl Warszawa

Gazeta.pl Warszawa